poniedziałek, 23 stycznia 2017

....z 20 tysięcy więżniów po roku żyło stu - "Ucieczka z Auschwitz"

Hejka ;)

Dawno nie było u mnie żadnej recenzji o książce.
Dzisiaj przyszedł czas na książkę historyczną pt. "UCIECZKA Z AUSCHWITZ autora ANDRIEJ POGOŻEW


Mój FACEBOOK

Zapraszam do dzielenia się własnymi opiniami na temat tej skiążki. Będzie mi bardzo miło jeżeli polubicie moją stronę na FB link tutaj

Nie będę Wam opowiadała całej książki bo nie o to chodzi. Każdy ma sam przeczytać i  zrozumieć na  własny sposób. 


Autor Alksiej Pogożew jest jednym z tych, którzy przeżyli obóz Auschwitz-Birkenau. W swojej książce opisuje nie tylko sam pobyt w obu obozach ale także to jak doszło do jego aresztowania, prace nad budową obozu w Birkeanu wraz z innymi więźniami, na czym polegały sonderkomanda oraz ucieczkę z Auschwitz.

"Ucieczka z Auschwitz" to zapis wspomnień z pobytu w tym obozie rosyjskiego żołnierza Armii Czerwonej. I to już jest nietypowe, bo nie zauważyłam dookoła zbyt wielu podobnych relacji. Ale kto też miał je napisać, jeżeli tak ogromna większość w ogóle nie dała rady przeżyć pobytu w tymże obozie? Andriej Pogożew był młodym mężczyzną, gdy w efekcie nieudanych manewrów oraz zdrady wyższego stopniem oficera trafił do obozu jenieckiego, a z niego do obozu koncentracyjnego Auschwitz. Gdy szedł na wojnę zostawiał w domu ukochaną żonę i córeczkę. Nie był pewien czy do nich wróci...

I tutaj pojawia się drugie odstępstwo od normy - Andriejowi udało się nie tylko przeżyć uwięzienie w obozie koncentracyjnym, ale z niego uciec! Mało tego, była to ucieczka grupowa, planowana długofalowo i wykonana - jak na takie warunki - sprawnie. Udana ucieczka z Auschwitz to zjawisko naprawdę niezmiernie rzadkie. Sporo osób spisało wspomnienia z pobytu w obozie koncentracyjnym, ale wszyscy, których książki czytałam, to byli więźniowie, którzy zyskali wolność po zakończeniu wojny.

Piękna a zarazem okropna książka.
Zadziwiły mnie w niej dwie rzeczy - ludzkie okrucieństwo i ludzka wytrwałość.


Podczas czytania może się zakręcić łza w oku.

Książka, której każde zdanie czyta się z przejęciem. Treść - przepięknie napisana, językiem który do wszystkich przemówi. Bardzo polecam. Osoby które interesują się tematem Oświęcim - Brzezinka, na pewno się nie zawiodą sięgając po tą pozycję. Wiele fragmentów sprawia w zadumę, a co za tym idzie pojawia się łza w oku, że mimo tak wielkiego mordu na ludziach przez nazistowskie Niemcy, ludzie którzy przeżyli trwała w nich siła przetrwania, chęć życia. Nie pojęte dla nas w dzisiejszej dobie Polaków. Jedna z najlepszych książek o tej tematyce.