piątek, 24 lutego 2017

Denko 1/2017

Hejka ;)
Witam, w pierwszym denku .... w tym roku ;)
Przejdę od razu do konkretów czyli do pustych opakowań po kosmetykach.
Dajcie znać proszę czy może Wy je używaliście i jakie macie zdanie na ich temat ;)





1. Tutti Frutti - szampon do włosów przetłuszczających się multiwitaminy&kiwi - 400 ml


    + przede wszystkim ładny owocowy zapach
    + dobrze oczyszcza
    + fajnie, że butelka jest przeźroczysta więc widać ile jeszcze pozostało kosmetyku

   - plącze
   - nie ogranicza przetłuszczania

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

2. NIVEA Creme Soft -  kremowy żel pod prysznic z olejkiem migdałowym - 500 ml

     + kremowa konsystencja
     + dobrze się pieni, jest wydajny
     + cena - w promocji butelka 500 ml kosztuje około 8-10 zł
     + klasyczny, nienachalny i delikatny zapach - typowy dla Nivei
     + podoba mi się, że otwór przez który wydobywa się żel nie jest za duży ani za mały - jest taki jak mi  się    podoba ;)
    + fajnie się nim goli nogi, dzięki czemu, że dobrze się pieni ;)

  - nie nawilża 

---------------------------------------------------------------------------------------------------

3. GLISSKUR Hair Repair - ekspresowa maseczka  bardzo zniszczone, suche włosy z płynną kreatyną - 200 ml

+ po pierwsze i najważniejsze na moich włosach sprawdziła się bardzo dobrze
+ zapach jest bardzo ładny- dla mnie taki elegancki jak perfumy ale nie każdemu może się spodobać, dla nie których może być za duszący, przytłaczający
+ gęsta konsystencja dzięki czemu nie spływa z włosów
+ nawilża włosy
+ są puszyste i lejące
+ dobrze się układają
+ nie obciąża moich włosów

- jak dla mnie mało wydajna ( może dlatego, ze ja dużo nakładam odżywek, masek na włosy i pewnie dla tego szybciej mi się przetłuszczają)

Maseczkę trzymałam dłużej niż zaleca producent czyli 1 minutę. Uważam, ze żadna odżywka ani maseczka nie zadziała nam w minutę. Nie dajmy się załadować w bambuko przez producenta ;)

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

4. ISANA - zmywacz do paznokci o zapachu migdała - 125 ml

+ dobrze zmywa lakier z paznokci
+ tani
+ wydajny

- za duży otwór do wylewania zmywacza, może hlusąć  i można przez to zmarnować sporo specyfiku


----------------------------------------------------------------------------------------------------

5. JOHNSONS- krem do rąk 24-godzinne nawilżenie - 100ml

+ nie klei się
+ ładny delikatny zapach
+ szybko się wchłania

- nawilżenie jest ale na krótko, ja potrzebuje dobrego nawilżacza do dłoni

Jest dobry dla osób, które nie potrzebują i nie oczekują mocnego, porządnego nawliżenia dłoni . Jak to ja musiałam rozciąć opakowanie aby wydobyć i żeby nie zmarnował się kosmetyk

-----------------------------------------------------------------------------------------------

6. ISANA - płatki kosmetyczne- duże - 40 sztuk


+ tanie
+ duże dzięki czemu nie potrzeba nam kilka małych
+ nie rozwarstwiają się
+ nie pozostawiają  włókien

POLECAM ;)

-----------------------------------------------------------------------------------------------

7. LULA - patyczki kosmetyczne - 200 sztuk


+ tanie
+ nie wyginają się taj kai nie które

Patyczki jak patyczki nie ma nad czym się rozwodzić;)


--------------------------------------------------------------------------------------------- 


8. KARDASHIAN BEAUTY- suchy olejek z czarnuszki do włosów - 10 ml



+  jak dla mnie spisał się na 10
+ przepiękny zapach
+ wydajny
+ nawilżał moje suche zniszczone końcówki włosów ( mam rozjaśniane i używam prostownicy oraz suszarki)
+ olejek je wygładzał
+ na promocji jest tani ok 5 zł

Moje włosy lubią silikony ;)


-------------------------------------------------------------------------------------

9. Maseczki do twarzy  w saszetkach



- może zacznę od maseczki, która mnie zawiodła a jest to ta z Ziaji - maseczka oczyszczająca. Ona u mnie w cale nie zastygała jak inne maseczki oczyszzcające a wręcz przeciwnie była cały czas tłusta i nie wiem czym jest to spowodowane. Nie kupię jej ponownie mimo to, ze kiedyś była ok zastygała jak typowe maseczki oczyszzcajacee

 - jest tu  jedna część maseczki pell-off oczyszczająca pory jest ona z brzoskiwnią i pochodzi z drogerii Rossmann. Była niby ok nie oczyszczała porów ale też nie jest zła ale ja nie przepadam za takimi maseczkami. jest tania bo na promocji kosztuje 1,19 zł więc jest warta wypróbowania. Składa się z dówch saszetek.

+ reszte maseczek są bardzo fajne i dobre bardzo je polecam. Są tanie . Ta z Ziaji regenerująca jest bardzo bardzo fajna. Dobrze nawilza skórę również te z Perfecta są bardzo dobre. One są kremowe  fajne i ładnie pachną.  Z Ziaji liśie oliwki ta maseczka też bardzo dobrze oczyszcza. Ona jest z  cynkiem


Pozdrawiam ;)



niedziela, 19 lutego 2017

Vlog 2/2017

Witam,
Dzisiaj parę fotek z mojej okolicy. Zdjęcia z dn.  15.02 i 16.02

Dnia 15.02 zdjęcia wyglądają jakby były rozmyte ale u mnie była cały dzień bardzo duża mgła i sarenki nie wyszył wyraźnie na zdjęciu tak jakbym chciała ;( 
A jak u was była pogoda i widoki ?


 




 




























piątek, 10 lutego 2017

Kilka sekund od śmierci .... - Harlan Coben

Witam ;)

Czas na kilka słów na temat książki autora HARLAN COBEN - pt. "Kilka sekund od śmierci"
Na początek dosłownie parę słów o autorze książki:

HARLAN COBEN  amerykański pisarz, autor powieści kryminalnych. W jego powieściach często pojawiają się nierozwiązane bądź niedokończone sprawy z przeszłości (takie jak morderstwa, tragiczne wypadki, etc.) oraz wielokrotne zwroty akcji. W książkach Cobena fabuła toczy się na obszarze stanów Nowy Jork  i New Jersey.

Autor ten napisał kilkanaście książek. Jest to druga książka  tego autora jaką przeczytała. Pierwszą książką była pt. "W głębi lasu" - bardzo podobała mi się ta książka.

Ale nie będę Wam opisywała innej książki niż  tę której podałam tytuł na początku posta.


Zapraszam do dzielenia się własnymi opiniami na temat przeczytanej książki. Będzie mi bardzo miło jeżeli polubicie moją stronę na FB link tutaj


  ___________________________________                ___________________________________   

A teraz kilka słów o książce tak aby za wiele nie zdradzić ;)

"Kilka sekund od śmierci" to bardzo kontynuacja "Schronienia"
Całość czytało mi się szybko i lekko, mimo iż część wydarzeń nawiązuje do Holokaustu, a i bieżące losy bohaterów są dramatyczne. Autorowi udało się jednak doskonale połączyć powagę z poczuciem humoru, które uwidacznia się przede wszystkim w pierwszoosobowej narracji prowadzonej przez głównego bohatera - nastolatka uwikłanego w tajemnicze zdarzenia, śmierć bliskich i skomplikowane relacje z wujkiem.

Młodzi bohaterowie próbują rozwikłać niebezpieczne zagadki, co wpędza ich w poważne tarapaty, ale staje się również czasami pretekstem do prowadzenia zabawnych dialogów.

Całość trzyma w napięciu i mimo iż odkryta zostaje tajemnica związana z morderstwem, najważniejsze dylematy i sekrety dotyczące śmierci ojca głównego bohatera wciąż pozostają nierozstrzygnięte. Dlatego niecierpliwie czekam na trzecią część cyklu, zwłaszcza, że i ta druga zakończyła się w intrygującym momencie.

Książkę dobrze się czyta bo jest podzielona na rozdziały. Są duże litery. Książka trzyma w napięciu ale muszę przyznać, ze czytałam o wiele lepsze książki. Byłam bardzo ciekawa co się stało z jego ojcem i pielęgniarzem, który przyjechał do wypadku ojca bohatera. Trochę się wkurzyłam bo nie spodziewałam się, że nie dowiem się co się stało z ojcem głównego bohatera.
Książka nie jest zła ale nie zrobiła na mnie WOW ;)
Ale ocenę pozostawiam każdemu z osobna ;)




POZDRAWIAM ;)